Zawsze mówię coś niewłaściwego

Znowu to samo, zawsze mówię coś niewłaściwego.

Prawdopodobnie nie powinnam była tego mówić. A może powinienem? Nie, zdecydowanie powinnam była trzymać gębę na kłódkę, ale teraz jest już za późno i będę się wykopywać z kolejnego dołka.

To się zdarza prawie codziennie.

Rzeczy idą tak dobrze.

Banter w twojej grupie WhatsApp jest w ogniu, twoi koledzy z pracy żartują, ta pierwsza randka poszła gładko, trafiasz w dziesiątkę podczas spotkania w pracy, ale wtedy mówisz jedną rzecz i cała ta ciężka praca jest stracona.

Zatrzymaj tego faceta za kolejny szpadel i zacznijmy kopać. Kolejny dół, z którego trzeba się wydostać.

Battler.

Jak często ci się to zdarza?

Mogę ci powiedzieć, że bez względu na to, jak bardzo się staram, zawsze mówię niewłaściwe rzeczy.

Czy to możliwe, że myślę, że moje żarty są zabawne, kiedy nie są…

…a może po prostu ludzie nie rozumieją, że jesteś w rzeczywistości niezwykle dowcipny. Częściej niż inni nie są gotowi, aby dostać się na tę samą stronę.

Dowiemy się.

Często mówię rzeczy, ponieważ po prostu muszę je powiedzieć.

Uznałbym się za osobę dość postępową.

Kiedy coś mówię, to dlatego, że nie chcę omijać i robić boków.

Po prostu przejdźmy od razu do rzeczy.

Zdałem sobie sprawę, że nie wszyscy na świecie to doceniają. Jest to zdecydowanie coś, czego szybko się uczę i z czym wciąż walczę.

Do tego dochodzi niepokój.

Czy kiedykolwiek masz myśli: „O nie, co oni sobie teraz o mnie pomyślą?” lub „Jeśli to cofnę i przeproszę, czy to tylko sprawi, że będzie to wyglądało tak, jakbym przemyślał całą sytuację i teraz jest jeszcze gorzej?”

Albo to spotkanie i mówisz coś, co według ciebie nie wypadło dobrze?

Dostajesz pinga od kolegi, który siedział cicho przez cały czas i mówi: „Cieszę się, że to powiedziałeś, naprawdę chciałem, ale nie mogłem się zmusić, żeby to powiedzieć.”

Wszystko w porządku kolego. Nie musisz się o nic martwić. Mam to. Kolejny kwartał kopania dołków i hamowania postępu, spotkania z menedżerami, aby dotrzeć do sedna „prawdziwego problemu”.

Ale cieszę się, że ci się podobało.

Przynajmniej teraz mamy lepsze relacje w pracy? Żartuję. Zawsze coś powiem, jeśli czuję, że moment wymaga od kogoś podjęcia działania.

A co z tym, kiedy słowa są wyrwane z kontekstu?

Nie ma nic gorszego niż próba obrony, dlaczego powiedziałeś coś w określony sposób. Naprawdę miałem to na myśli z najlepszymi intencjami.

W życiu randkowym, o tutaj idziemy…

Myślę, że czasami otwieram się na pewne rzeczy zbyt szybko i to często jest deal-breaker z ludźmi.

Prawdopodobnie zbyt szybko podzielę się jakąś historią i to całkowicie dlatego, że czuję się komfortowo i pewnie w tym momencie.

Mam tendencję do tracenia z oczu tego, że nie każdy jest zawsze lub chce być otwarty tak szybko w poznawaniu osoby.

Jeszcze samotny w czasie pisania tego, więc walka trwa.

Przezwyciężanie strachu przed mówieniem w górę

Prawdopodobnie nie powinienem był pisać tego całego bloga lub rozpocząć tej strony, wszystko co powiedziałem mogło być łatwo wzięte w zły sposób.

Jednakże, jeśli nie zrobiłem tego wszystkiego to jak mam dostarczyć treść gdzie ludzie mogą otworzyć się na to jak się czują?

Znalazłem, że postęp jest robiony kiedy rzeczy są powiedziane. Nawet jeśli to nie poszło dobrze, przynajmniej jest to kolejne doświadczenie w nauce?

Czy uważasz, że tłumienie w sobie emocji nie przynosi nic dobrego? Stwierdziłem, że możliwość znalezienia kogoś, komu można zaufać, aby odbyć tę rozmowę i dać upust w zdrowy sposób lub dyskusję, zmieniła życie – dosłownie.

Mógłbyś nawet zainwestować czasami w Toast Masters?! Mogę potwierdzić , że nigdy nie zrobiłem tego ale widziałem innych , którzy mają i to zrobiło cuda.

To nad czym staram się osobiście pracować, to czekanie na myśli innych, zanim wyrzucę z siebie moje wewnętrzne emocje.

Ja nadal będę opowiadał dowcipy…tak długo, jak będą one dotyczyły jednej osoby. Czy mam rację?

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.