Why So Many Esports Pros Come From South Korea

Raportuję o esporcie od 2011 roku i przez te lata miałem wielki przywilej przeprowadzenia wywiadów z dziesiątkami koreańskich profesjonalnych graczy. Poza wywiadami prasowymi, często rozmawiałem z tymi graczami po koreańsku podczas lunchów, przerw na papierosa i po imprezach. Ze wszystkich tych rozmów wyłonił się ciekawy wzór: Praktycznie każdy koreański pro gracz, z którym rozmawiałem, powiedział mi, że pochodzi z rodziny z klasy robotniczej.

Kiedy poruszyłem ten temat z koreańskimi trenerami i graczami, z którymi rozmawiałem w Overwatch League, wielu z nich było zaskoczonych. Żaden z nich nie zastanawiał się nad tym wspólnym wątkiem, który może ich łączyć, ani nad tym, w jaki sposób mógł się on przyczynić do ich decyzji o dołączeniu do branży esportowej. Ale po zastanowieniu, większość z nich przyznała, że to prawda. Kiedy zapytałem ich, ilu koreańskich graczy przychodzi im na myśl, którzy są dziećmi absolwentów college’u, mogli wymienić tylko kilka wyjątków.

„Nie rozmawiamy zbyt wiele o naszych rodzicach”, powiedział Pan-seung „Fate” Koo, który jest obecnie głównym tankiem Florida Mayhem. „Ale z tego co mogę ocenić, nie ma prawie żadnych ludzi, którzy pasują do tego opisu.”

Porozmawiałem z kilkunastoma źródłami, w tym akademikami i koreańskimi graczami oraz personelem w Overwatch League, aby dowiedzieć się dlaczego. Z tych rozmów wyłoniła się historia o tym, jak przedsięwzięcie wysokiego ryzyka, jakim jest esport, tradycyjnie przyciąga pewną klasę zawodników, którzy pochodzą z rodzin mających najmniej do stracenia i najwięcej do zyskania.

Going Pro and the Promise of Escape

Jung „Xzi” Ki-hyo z Paris Eternal dorastał jako syn mechanika autobusowego. Podczas New York Excelsior (NYXL) Homecoming w 2018 roku, Park „Saebyeolbe” Jong-ryeol powiedział mi, że pracował jako barista przed przejściem na zawodowstwo, a jego ojciec był taksówkarzem. Nawet Fate, który został opisany przez swoich rówieśników jako wyjątek, ponieważ jego ojciec prowadzi własną kancelarię prawną, oparł się założeniu, że dorastał stabilny finansowo.

Wiele z ich decyzji o przejściu na zawodowstwo zależało od edukacji szkolnej. Korea Południowa jest znanym, dobrze wykształconym krajem, w którym około 70 procent studentów kontynuuje naukę po ukończeniu szkoły średniej. Jednak środowisko akademickie jest również intensywnie konkurencyjne, do tego stopnia, że szkoły cram są oczywiste dla większości koreańskich studentów, którzy mają nadzieję uzyskać dobry wynik na Suneung, znacjonalizowanym południowokoreańskim egzaminie wstępnym na studia.

Sign Up Today

Image may contain: Text
Zapisz się na nasz biuletyn Games i nigdy nie przegap naszych najnowszych porad dotyczących gier, recenzji i funkcji.

Dla koreańskich studentów, których rodziny nie mogą sobie pozwolić na prywatnych korepetytorów lub szkoły cram, szanse są ułożone znacznie przeciwko nim. PC bangs – kafejki gamingowe, gdzie można wynająć komputer i grać w popularne gry przez wiele godzin – są jednak niezliczone i bardzo przystępne cenowo. Większość PC bangs opłata około ₩1,000 za godzinę, co z grubsza wychodzi na $ 1.

Więc tutaj jest matematyka: Korea Południowa jest najbardziej zaciekle wykwalifikowanych region gier na planecie, ale to dlatego, że ma bandę dzieci z klasy robotniczej z niewielką mobilność społeczną i dużo wolnego czasu (nie korepetycje, nie cram szkoły) z wszechobecnym dostępem do brud tanich kafejkach internetowych. Infrastruktura i kultura gier w Korei Południowej jest tym, co daje koreańskim dzieciakom środki, aby stać się najlepszymi graczami na świecie, ale strukturalna nierówność kraju jest dużą częścią tego, co napędza ich do przejścia na zawodowstwo w pierwszej kolejności.

Kim „WizardHyeong” Hyeong-seok, trener z Seoul Dynasty, jest produktem obu tych światów. Jest absolwentem Daewon Foreign Language High School, elitarnej szkoły przygotowującej uczniów do podjęcia nauki w „SKY school” (akronim oznaczający wielką trójkę koreańskich uniwersytetów – Seul National University, Korea University i Yonsei University) oraz innych prestiżowych instytucji za granicą.

Ale opisał również trudne dzieciństwo z matką, która była upośledzona i ojcem, który był w i poza więzieniem.

„W wielu punktach,” WizardHyeong powiedział. „Moja rodzina była tak biedna, że nie mogliśmy nawet zapłacić rachunku za prąd, więc musiałem brać zimny prysznic w pieprzoną zimę.”

Dla WizardHyeonga, gry oferowały ucieczkę od rzeczywistości tak piekielnej, że jako 9-latek stał na krawędzi budynku i rozważał samobójstwo. Choć jego przypadek jest ekstremalny, potwierdził, że zna kilku innych koreańskich graczy OWL, którzy pogrążyli się w grze, aby poradzić sobie z problemami w domu, niestabilnością finansową lub presją życia w społeczeństwie, które postrzega doskonałość akademicką i wykształcenie wyższe jako jedyną słuszną drogę do dobrego życia.

Sport, Esport i Aspiracje

strike i sinatraa przytulają się
Photograph: Hunter Martin/Getty Images

W tym sensie wydaje się, że esport nie różni się zbytnio od tradycyjnych sportów, takich jak baseball, gdzie dominikańskie dzieciaki trenują na sponsorowanych przez Major League Baseball obozach z nadzieją, że pewnego dnia trafią do wielkich lig. Esport, szczególnie Overwatch League, wydaje się być kolejną areną prowadzoną przez amerykańskie korporacje, gdzie młodzi mężczyźni w kolorze skóry są nieproporcjonalnie reprezentowani jako dominujący zawodnicy, do tego stopnia, że są oceniani jako najlepsi na planecie.

Kiedy zapytałem Alberta „yeHHH” Yeh, generalnego menadżera Florida Mayhem, o największe różnice, jakie zauważył między zachodnimi graczami a koreańskimi, z którymi pracował, powiedział, że największą różnicą jest ich motywacja.

„Nie chcę tego spłycać,” powiedział Yeh. „Ale generalizując, są bardzo zmotywowani do pieniędzy. Ich kontrakt ma dla nich duże znaczenie, tak jak ich pensja, podczas gdy myślę, że dla zachodnich graczy wiele z nich jest bardziej skupionych na pasji.”

Yeh przypisał to nadciągającemu obowiązkowi obowiązkowej służby wojskowej, którą wszyscy koreańscy mężczyźni muszą wypełnić. Wielu koreańskich graczy postrzega pobór do wojska jako nieoficjalny koniec ich esportowej kariery. Podczas gdy niektórzy wrócili do branży jako komentatorzy lub trenerzy po zakończeniu służby, bardzo niewielu wróciło, aby ponownie rywalizować jako gracze.

Ale Yeh potwierdził również, że niektórzy z jego graczy wysyłają pieniądze z powrotem do swoich rodzin. Po podpisaniu kontraktu z Overwatch League stali się oni głównymi żywicielami swoich domów, co wydawało się pokrywać z moją hipotezą, że wielu koreańskich profesjonalistów pochodzi z klasy robotniczej.

Podzieliłem się tą hipotezą z Tarą Fickle, autorką książki The Race Card: From Gaming Technologies to Model Minorities i profesorem na Uniwersytecie w Oregonie. W swojej książce Fickle bada rolę, jaką gry odegrały w kształtowaniu amerykańskich „fikcji rasowych” oraz to, w jaki sposób Azjaci musieli „dopasować się do ról, grać w grę i przestrzegać zasad, aby być postrzeganymi jako wartościowi” w hierarchii rasowej kraju. Idea grania w grę, by awansować na wyższy szczebel drabiny społecznej wydawała się mieć bardziej dosłowne zastosowanie w przypadku koreańskich graczy zawodowych.

„Coś, co odkryłem podczas studiowania gier, i to jeszcze przed grami wideo,” powiedział Fickle, „to fakt, że gry związane z szansą, profesjonalizacją lub monetyzacją są często dyskursami aspiracyjnymi. Mogą one stanowić alternatywę dla ludzi, dla których edukacja lub dziedziczenie rodziny nie jest opcją, prawie jak społeczna trampolina. Gracze mogą pomyśleć: „Nie mam pieniędzy, czasu ani możliwości – często z powodu nierówności i niesprawiedliwości – by krok po kroku wspinać się po drabinie: by dostać się do szkoły, która doprowadziłaby mnie do egzaminu wstępnego, który doprowadziłby mnie do college’u, pracy w zawodzie i tak dalej”. Oczywiście, podczas gdy gra wydaje się być alternatywą dla merytokracji, wciąż wzmacnia ideę, że jeśli pracujesz naprawdę ciężko, osiągniesz sukces.”

Mit sportu jako rozrywki

Jeśli ta historia wydaje się być tak powszechna wśród koreańskich graczy, to dlaczego do tej pory nie została omówiona i zbadana? Medioznawca i profesor Jin Dal Yong, autor przełomowego dla esportu tekstu Korea’s Online Gaming Empire, potwierdził mi, że „pójście do gundae” (potoczny koreański zwrot oznaczający pobór do wojska) jest rzeczywiście miękką formą przejścia na emeryturę. Nie mógł jednak powiedzieć nic o pochodzeniu tych graczy, ponieważ jego badania skupiały się na tym, jak globalna gospodarka i polityka rządu koreańskiego sprzyjały rozwojowi esportu w kraju.

Kilka innych źródeł, z którymi rozmawiałem, zaproponowało prostszego winowajcę, którego od dawna podejrzewałem: stare dobre stereotypy.

Kiedy esport gwałtownie rozwijał się w Ameryce Północnej i Europie w latach 2010-tych, zachodnia prasa publikowała historie z kolorowymi nagłówkami, takimi jak „Korea’s National Sport” i „For South Korea, E-Sports Is National Pastime”. Nie spotkałem jeszcze Koreańczyka, który zgodziłby się z którymś z tych nagłówków.

Najbardziej ukochanymi sportami Korei zawsze były baseball i piłka nożna, i pozostaną tak w przewidywalnej przyszłości. Supergwiazda e-sportu, taka jak Lee „Faker” Sang-hyeok (który jest prawdopodobnie największym zawodnikiem grającym w jakimkolwiek e-sporcie) może być bardzo popularna i dobrze znana w Korei, ale koreańscy profesjonaliści, z którymi rozmawiałem, powiedzieli, że nawet on nie jest na tym samym poziomie co gwiazdy sportu, takie jak łyżwiarka figurowa Kim Yuna lub napastnik Tottenhamu Hotspur Son Heung-min, którzy są czczeni w całym kraju jako bohaterowie narodowi.

Ale ta mitologizacja miejsca esportu w Korei często była wspierana przez organizacje esportowe, ponieważ jest to dobre dla biznesu. Lisa Nakamura, autorka książki Cybertypes: Race, Ethnicity, and Identity on the Internet i profesor na University of Michigan, zasugerowała, że błyszcząca prezentacja turniejów e-sportowych i stereotyp modelowej mniejszości mogły przyczynić się do założenia, że koreańscy gracze muszą pochodzić z zamożnych rodzin.

„Istnieje założenie, że pro gracze są bogaci”, powiedziała Nakamura. „Patrzą na wartości produkcyjne ligi w telewizji, i są one rodzajem imitacji piłki nożnej, i myślisz, 'Och, cóż, oni dostają pensje piłkarskie, prawda?’ Pomysł, że ktokolwiek w ogóle dostaje pensję, jest chyba czymś nowym. Ale myślę, że jest to w pewien sposób podobne do tego, dlaczego ludzie kolorowi trafiają do drużyn zawodowych. Jest taki pomysł, że Czarni są silniejsi i szybsi z powodu niewolnictwa. Że to nie jest socjoekonomia. To nie jest tak, że nie ma innych możliwości dla ludzi koloru, aby iść do college’u, że ich rodzice nie mogą sobie na to pozwolić.”

Nawet w obrębie e-sportu istniały założenia na temat tego, w których grach koreańscy gracze mogą lub nie mogą być dobrzy. Podczas początków profesjonalnej sceny Overwatch, zachodni gracze byli często pytani o ich przemyślenia na temat rozwijającej się koreańskiej sceny Overwatch. Prawie wszyscy odrzucali pomysł, że koreańskie drużyny kiedykolwiek będą zagrożeniem.

Brandon „Seagull” Larned, były gracz OWL, który zmienił się w profesjonalnego streamera, nie zgadzał się ze swoimi rówieśnikami. Wcześnie zauważył, że na koreańskiej scenie jest już 20 utalentowanych drużyn, które ciągle walczą ze sobą, co znacznie przewyższa liczbę drużyn na północnoamerykańskiej i europejskiej scenie. To była tylko kwestia czasu, aż Korea zacznie produkować wielu z najlepszych graczy na świecie.

Przed Overwatch istniało również powszechne przekonanie, że koreańscy gracze nie mają doświadczenia w grach first-person shooter i dlatego nie będą w stanie doskonalić się z niektórymi postaciami zadającymi obrażenia wymagające celowania w Overwatch. Seagull określił to przekonanie jako „trochę ignoranckie”, wskazując, że CrossFire ma kwitnącą scenę esportową w Korei, nawet jeśli nie jest zbytnio eksponowana na zachodzie.

„Jest wiele różnych poziomów tego twierdzenia”, powiedział mi Seagull. „Pierwszy to implikacja, że cel jest czymś, co jest naprawdę ważne w Overwatch, gdzie zdecydowana większość obsady niekoniecznie jest zależna od celu, poza hitscan DPS. A druga część to założenie, że nadrobienie zaległości zajmie im dużo czasu, co oczywiście nie jest prawdą, ponieważ nadrobienie zaległości zakłada, że na początku byli w tyle. Ostatecznie, nigdy nie brzmiało to dla mnie dobrze.”

The Story Is Just Beginning

Wiele zostało napisane o koreańskich graczach w odniesieniu do ich talentu (którego mają mnóstwo), ich treningu (o którym są znani z intensywności) i powszechności PC bangów (które można znaleźć w całym kraju). Niewiele reportaży poświęcono jednak rozpakowaniu ich osobistych historii i kontekstu, w jakim rywalizują. Esport, jak wszystko inne, jest nierozerwalnie związany z kwestiami rasy, klasy i struktur władzy.

Koreańscy gracze na Zachodzie wciąż są poddawani rasistowskiemu stereotypowi bezuczuciowego gracza, który jest przesiąknięty nadludzkimi umiejętnościami, ale nie ma osobowości. Niewiele osób zdaje się brać pod uwagę, że ci młodzi Koreańczycy rywalizują w obcych krajach, bawią zagraniczną publiczność, angażują się w obcą kulturę i są tłumaczeni przez obcy język. Zrozumienie ich jako coś więcej niż tylko złe tłumaczenie jest uczłowieczeniem ich z taką samą uprzejmością, z jaką traktuje się zachodnich graczy.

Jest jeszcze więcej raportów do zrobienia i więcej wątków do śledzenia. Kim „NineK” Bumhoon, generalny menadżer Paris Eternal, zauważył, że podczas gdy wielu koreańskich pro graczy wyznaje pochodzenie z klasy robotniczej, większość koreańskich trenerów uczęszczała do college’u.

Kim „KuKi” Dae-kuk i Jade „swingchip” Kim z Florida Mayhem powiedzieli mi, że w dawnych czasach sceny Overwatch APEX 2016 najwyżej opłacani gracze otrzymywali jedynie 500 dolarów miesięcznie. Swingchip zastanawiał się, czy to przyciągało pewien typ graczy, którzy byli wdzięczni za to, że ich jedzenie i wyżywienie było pokryte, nawet jeśli płacono im marne grosze. Jest to dalekie od obecnego minimalnego wynagrodzenia w Overwatch League, wynoszącego 50 000 dolarów rocznie, z opieką zdrowotną, oszczędnościami emerytalnymi i płatnym sezonowym zakwaterowaniem.

Rodzi to również podobne pytania dla potencjalnych graczy na Zachodzie. Kto dostaje się do konkurencji, a kto robi to do profesjonalistów? W końcu w Stanach Zjednoczonych nie ma kultury kawiarenek komputerowych na równi z tym, co istnieje w Korei. Jak dzieciak z klasy robotniczej z Zachodu ma sobie poradzić w esporcie bez natychmiastowego dostępu do szybkiego Internetu, szybkiego komputera i ogromnej sieci talentów, aby rozwijać swoje umiejętności?

Podczas naszego wywiadu, Seagull podzielił się tym, że jego ojciec był strażakiem, a matka pracowała w handlu detalicznym. Tematy, które poruszyłem były tematami, o których myślał w odniesieniu do swojej własnej kariery w esporcie.

„To interesujące rozmawiać o możliwościach i ekonomii rodzinnej w esporcie”, powiedział Seagull. „Nie tak wiele osób się temu przygląda.”

Seagull opisał całą swoją karierę w grach jako serię szczęśliwych zrywów. Dorastając, dzielił komputer z bratem, a jego rodzina nie miała wystarczającego dochodu do dyspozycji, by pozwolić sobie na jakiekolwiek ulepszenia. Kiedy miał 13 lat, grał w Half-Life 2: Deathmatch i wyżalił się przyjacielowi, że jego stary komputer jest w stanie wyświetlić tylko 25 klatek na sekundę. Ten przyjaciel odpowiedział wysyłając Seagullowi 500 dolarów.

Dzięki tym 500 dolarom, Seagull zmodernizował swój komputer i był w stanie konkurować w Team Fortress 2. Mieszkanie w domu pozwoliło mu zainwestować wygrane w turniejach w modernizację swojego sprzętu, kawałek po kawałku, przez lata. Po ukończeniu szkoły średniej, uczęszczał do community college, ponieważ nie było go stać na czteroletnie studia na uniwersytecie. Właśnie przeniósł się do Washington State, gdy pojawiła się gra o nazwie Overwatch – i dostał się do bety.

Uzbrojony w zestaw umiejętności zręcznościowych FPS, które zgrabnie przeniosły się do Overwatch (co on również opisał jako serendipitous), Seagull poszybował w górę w popularności i stał się twarzą gry. Jego decyzja o wzięciu wolnego semestru wiosennego, aby spróbować swoich sił w streamingu, zakończyła się szalonym sukcesem, który doprowadził go do sławy, kontraktu OWL, a teraz lukratywnej kariery jako streamer.

A wszystko zaczęło się od inwestycji jednego przyjaciela.

„Właśnie rozmawiałem o tym ostatnio na moim streamie” – wspomina Seagull. „Myślałem sobie, że zastanawiam się, jak wyglądałaby moja kariera zawodowa, gdyby on nigdy tego dla mnie nie zrobił.”

Więcej wspaniałych historii WIRED

  • 📩 Chcesz najnowszych informacji na temat technologii, nauki i nie tylko? Zapisz się na nasze newslettery!
  • Wysoce dotykowa oferta jednej kobiety, która chce zmienić branżę seks-zabawek
  • W świecie, który oszalał, papierowe planery oferują porządek i rozkosz
  • Twoje jedzenie nie jest „naturalne” i nigdy nie będzie
  • Wujek Sam szuka rekrutów – przez Twitch
  • Jak Twitter przetrwał swój wielki hack i planuje powstrzymać następny
  • 🎮 WIRED Games: Najnowsze porady, recenzje i więcej
  • ✨ Zoptymalizuj swoje życie domowe dzięki najlepszym propozycjom naszego zespołu Gear, od odkurzaczy robotów przez niedrogie materace po inteligentne głośniki

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.