Tapping into the downtown Princeton bar scene

Cheers from Triumph Brew Pub: Alex Gonzalez, po lewej, który pracuje w PJ’s, i Jasmine Camacho, która pracuje w Princeton’s Andlinger Center, z Mike’m i Melissą Morales z Bridgewater. (Photo by Suzette J. Lucas.)

Każdy zna obraz anonimowego miasta. To oczywiście tylko obraz, a nawet w największych miastach nikt nie jest anonimowy na długo. Miasta dzielą się na dzielnice, dzielnice dzielą się na bloki, a bloki dzielą się na enklawy ludzi, którzy znają się – lub przynajmniej wiedzą o sobie – dzięki codziennej rutynie lub wspólnym miejscom spotkań.

Jednym z tych miejsc spotkań jest bar, punkt kontaktu społecznego dla starych wyjadaczy, nowych przybyszów, dla tych, którzy przechodzą przez miasto, lub dla tych, którzy nagle stają w obliczu zmiany okoliczności przez rozwód (na przykład) lub ostatnie dziecko opuszczające gniazdo (szczęśliwszy przykład). Barman, podobnie jak listonosz, zna więcej osób niż ktokolwiek inny w tym pomieszczeniu. A najlepsi z nich wiedzą, kiedy wprowadzić patrona do innego patrona, a kiedy nie.

Nauczyłem się tej lekcji lata temu, kiedy zaczynałem jako pisarz, mieszkając w jednym pokoju w domu na Bayard Lane, z biurem jednego pokoju po drugiej stronie miasta na 240 Nassau Street. Pomiędzy moim biurem a Bayard Lane było pół tuzina barów, które stały się moją jadalnią i salonem pomiędzy końcem dnia pracy a porą snu. Patroni i barmani w tych barach stali się rozszerzoną rodziną dla faceta, który w przeciwnym razie byłby samotnym pisarzem freelancerem.

Jednym z moich kumpli z baru był Charlie Huth (wymawiane „młodzież”), który pracował jako kelner w Nassau Inn. Jak wielu kelnerów w gospodzie, Charlie miał swoją historię. Pojechał do Columbii, gdzie był rekrutowanym graczem futbolowym. Po tym, jak kontuzja zepchnęła go na boczny tor, rzucił szkołę, przez jakiś czas obsługiwał bar w okolicach Columbii, a potem poszedł za dziewczyną do Princeton.

Kiedy związek się rozpadł, Charlie postanowił wrócić do Nowego Jorku, znów obsługiwać bar i ewentualnie wrócić do szkoły. Podał mi nazwy trzech barów, w których miał bliskie kontakty – w jednym z tych trzech miejsc spędzał czas lub pracował. Powinienem do niego zajrzeć następnym razem, gdy będę miał trochę wolnego czasu w Nowym Jorku.

W tamtych czasach często jeździłem do miasta, próbując wyłudzić zlecenia od dużych magazynów lub pracować dla jednego z wydawnictw Time Inc. Pewnego popołudnia, mając trochę wolnego czasu, postanowiłem odwiedzić Charliego.

„Brewing aficionados” przy barze: Carol Petrosyan z Ewing, po lewej, i Jamie Williams z Bostonu z siedmioma piwami z własnych browarów Triumph. (Zdjęcie autorstwa Suzette J. Lucas.)

Weszłam do pierwszego baru i oznajmiłam, że szukam Charliego Hutha. „Nigdy o nim nie słyszałem” – powiedział barman i kilku stałych bywalców. Myśląc, że musiałem pomylić nazwę baru, przeszedłem do drugiego. Tam również nazwa nie brzmiała znajomo.

W tym momencie zacząłem myśleć, że Charlie mógł przesadzić ze swoją obecnością na scenie barowej w pobliżu Columbii. W trzecim barze nie zadałem sobie trudu, by zapytać, czy ktoś go zna. Zamiast tego stałem się kolejnym anonimowym pijaczkiem w wielkim mieście. W połowie mojego piwa zadzwonił telefon, barman odebrał, spojrzał w moją stronę i zapytał, jak się nazywam. Powiedziałem mu. „Zaczekaj tutaj”, powiedział. „Charlie jest w drodze”. Wszyscy znali Charliego.

Princeton w niczym nie przypomina Manhattanu, a scena barowa wokół Uniwersytetu Princeton w niczym nie przypomina tej wokół Columbii. W rzeczywistości scena barowa w Princeton jest inna niż w większości miasteczek uniwersyteckich. W Princeton uniwersytet dba o siebie, organizując wydarzenia społeczne na terenie kampusu i bardziej znaczące imprezy w klubach gastronomicznych dla studentów.

Ale bary w Princeton nadal oferują okno do społeczności, a widok może być bardzo różny w zależności od punktu widzenia. Chodźmy się napić.

Bary hotelowe

Nassau Inn, Yankee Doodle Tap Room, 10 Palmer Square East, 609-921-7500, www.nassauinn.com. Bar otwiera się codziennie w południe i utrzymuje przedłużone godziny pracy, zwykle do około północy. Happy hour od poniedziałku do czwartku od 16:00 do 19:00, w piątek od 12:00 do 18:00, w sobotę od 16:00 do 18:00. W Tap Roomie można napić się kilkunastu piw z kranu i obejrzeć transmisje sportowe na pół tuzinie telewizorów. Jest tu także zewnętrzne patio – jedno z niewielu miejsc w mieście, gdzie można napić się na świeżym powietrzu.

W mieście takim jak Princeton bar hotelowy służy nie tylko jako miejsce zabicia czasu dla przyjezdnych, ale także jako miejsce spotkań dla ludzi, którzy mieszkają w pobliżu. The Taproom właśnie to robi – każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Jednego z ostatnich późnych popołudni, lobby wypełnione było azjatyckimi gośćmi, a w barze było kilku emerytów trzymających się pod słynnym muralem Normana Rockwella (osłoniętym szkłem, to pocieszające wiedzieć). Nie trzeba było długo czekać na pierwszego drinka, aby móc nawiązać rozmowę z kimś znajdującym się dalej – lub po drugiej stronie – baru w kształcie litery U.

Turysta wchodzi i robi zdjęcie muralu Rockwella. Portret Billa Bradleya od stóp do głów w koszykarskim uniformie Princeton – z wyrazem rezygnacji na twarzy – zdobi przeciwległą ścianę.

Różne promocje na drinki są oferowane podczas happy hour od 16:00 do 19:00 – kufel Yuenglinga za 2 dolary daje do myślenia. A w „rzemieślniczy” piwny wtorek można dostać dowolne piwo rzemieślnicze za $5.

W czwartki od 18:00 do 20:00 jest też muzyka na żywo. Jest wygodnie, a samotny pijący przy barze może zaangażować się w rozmowę przy barze – lub nie – w zależności od nastroju i okoliczności.

The Peacock Inn, 20 Bayard Lane, 609-924-1707, www.thepeacockinn.com. Bar otwarty od 5 do 10 lub 22:30 p.m. Happy hour od poniedziałku do piątku, od 5 do 19.00. Otrzymał Wine Spectator „Award of Excellence” przez pięć kolejnych lat od 2011-2015.

The Peacock Inn nie jest dużym hotelem (tylko 16 pokoi), a bar nie jest dużym barem (11 miejsc plus pół tuzina stolików wokół sali). W dodatku miejsce to jest bardziej znane z restauracji niż z baru czy pokoi hotelowych. Z tych wszystkich powodów nie polecałbym Peacock’a jako miejsca, gdzie można spędzić czas i poczuć klimat społeczności. Ale polecam go jako ciche miejsce, aby spotkać się z kolegą z pracy lub podjąć datę.

W zależności od pory dnia, może chcesz mieć swój samochód valet zaparkowany. Gdy już usadowisz się przy barze, możesz docenić sztukę na ścianach, w tym kolekcję grafik Bena Shahna, wybitnego artysty XX wieku, który mieszkał w pobliskim Roosevelt w New Jersey. Dzieła Shahna uzupełnia inny pochodzący z Roosevelt artysta, Stefan Martin. Jego obrazy – w tym portret Shahna i przypominające kamee zestawy znanych pisarzy – rozciągają się w dół schodów i niespodziewanie trafiają do toalet.

Kolekcja pochodzi od właściciela Peacock, Barry’ego Sussmana, który od lat zbiera prace artystów z Roosevelt.

Kiedy Sussman odnawiał piwnicę hotelu, gdzie kiedyś istniał drugi bar, Peacock Alley, jako speakeasy z własnym prywatnym wejściem po lewej stronie hotelu, pracownicy odkryli trzy rysunki na gipsowych ścianach pokoju. Uważa się, że artystą był John Held Jr, ilustrator New Yorkera, a także twórca okładki do „Opowieści z epoki jazzu” F. Scotta Fitzgeralda. Murale – w tym jeden z matematykiem z Princeton Johnem von Neumannem prowadzącym samochód podczas czytania książki – zostały wycięte ze ściany, przeniesione na górę i zawieszone nad kominkami.

Josh Bussing, po lewej, i Christian Brinkerhoff, którzy pracują na terenie Jasnej Polany, relaksują się w Triumphie. (Zdjęcie Suzette J. Lucas.)
Josh Bussing, po lewej, i Christian Brinkerhoff, którzy pracują w załodze Jasnej Polany, relaksują się w Triumph. (Zdjęcie Suzette J. Lucas.)

Miejsca na późną noc

Triumph Brewing Company, 138 Nassau Street, 609-924-7855, www.triumphbrewing.com. Otwarte siedem dni w tygodniu do 2 w nocy. Happy hour od niedzieli do czwartku od 10 do 11 wieczorem ($4 pints, $5 appetizers, $6 well drinks) Pierwsza środa każdego miesiąca: beczkowy kran nowego, ręcznie robionego piwa o 18:00. Podczas popołudniowych meczów baseballowych, kufle kosztują $3, a hot-dogi $2.

Technicznie Triumph nie jest w ogóle barem, ale pubem piwnym – odpowiednio serwuje tylko własne piwo warzone w jednej z wielkich kadzi górujących nad barem (jak również pełną obsługę barową dla wina i alkoholi oraz pokaźne menu obiadowe i kolacyjne). Zadziwiające jest to, jak wiele osób przyjeżdża tu spoza miasta. Ponadto, podczas gdy ruch piwo rzemieślnicze jest odtwarzanie w większości każdego baru w mieście, z jedynym ograniczeniem na marki wydaje się liczba egzotycznych słów w słowniku, pub piwo miłośnicy są jeszcze innej rasy piwa drinker.

Jeden ostatni noc widzę kredą tablicy reklamującej nową ofertę z pubu: Nutt’s Brown Ale w cenie 6,50 dolara za szklankę. Zamawiam jedną. Nicole, barmanka, chwyta za uchwyt przy barze i pociąga za dźwignię. Naprawdę ciągnie. To silnik pompy lub pompy ręcznej, i trzeba go wyciągnąć ten naturalnie gazowane piwo z keg poniżej.

Nazwa „Nutt” dzwoni dzwonek. Oczywiście, jest on nazwany na cześć dyrektora generalnego Triumph, Eric Nutt. Nie ma nic poza miastem w tym miejscu.

Rozmowa o barze: Czy Triumph zrealizuje swój ogłoszony ruch do budynku, w którym kiedyś mieściła się poczta Princeton na Palmer Square przed Nassau Inn?

Może nie, według niektórych w mieście. Transakcja została ogłoszona w marcu, ale sprzedaż budynku przez U.S. Postal Service kalifornijskiemu inwestorowi, który zostanie nowym właścicielem pubu, najwyraźniej nie została jeszcze zamknięta. A znak „do wynajęcia” wciąż wisi na ścianie starej poczty.

The Ivy Inn, 248 Nassau Street, 609-921-8555, www.ivyinnprinceton.com. Otwarte siedem dni w tygodniu, wtorek-sobota 11 a.m.-2 a.m., niedziela od południa do północy, poniedziałek 11 a.m.-12:30 a.m. Poniedziałkowa noc oferuje piwo rzemieślnicze tygodnia, 7 p.m.-close, $3 puszki. Piątkowe i sobotnie wieczory: muzyka, w tym zespoły na żywo i DJ, $3 cover charge. Bar zawiera osiem telewizorów, rzutki, bilard i szafę grającą.

Happy hour: Brak. Jak mówi kierownictwo (i twierdzi, że ma zastrzeżony znak towarowy frazy) „każda godzina jest happy hour” w Ivy.

Wszyscy pytają: Kto chodzi do Ivy? Odpowiedź: Każdy wydaje się mile widziany w tym swobodnym barze stworzonym na starej stacji benzynowej, kilka przecznic w dół Nassau Street od serca miasta.

W jedno z ostatnich sobotnich popołudni, niektórzy z oldtimerów rozmawiają przy barze, z meczami baseballowymi rozgrywanymi na telewizorach. Dyskusja jest o „quaits”, sposób stary czas Princetonians wymówić nazwę gry większość ludzi wie jako „quoits”. Porównują ją do podkówek – duża różnica polega na odległości między kołkami: 21 stóp w „quaits” i 40 stóp dla podków.

Można powiedzieć, że ci faceci są z tła zawodów budowlanych. Mówią o kimś jako o dobrym mechaniku, ale nie mówią o samochodach czy silnikach. Mogą mówić o hydrauliku, elektryku lub dekarzu. Na długo zanim pojawiły się samochody do naprawy, słowo „mechanik” odnosiło się do ludzi, którzy pracowali własnymi rękami. Oldtimers w Princeton nadal używają go w ten sposób.

Podczas gdy starsi faceci gawędzą, wchodzi młody facet, a za nim trzy młode kobiety. Głowy się odwracają, rozmowa się urywa. Facet i jego młodzi przyjaciele robią sobie przerwę na świeżym powietrzu za barem. To jest rodzaj miejsca Ivy jest – zdrowe mix.

The Ivy będzie świętować 50 lat w biznesie sobota, 6 sierpnia, od 2 p.m. do 2 a.m. Pamiętam jego pierwotnej przestrzeni w budynku, gdzie drugi Small World Coffee jest teraz. Wspominam barmanowi, że pierwotne miejsce miało portret Billa Bradleya na ścianie, z innym smutnym wyrazem twarzy, który prawdopodobnie przewyższa smutek portretu Nassau Inn. Barman wskazuje na ścianę w obecnej przestrzeni: Tam jest – to samo smutne spojrzenie.

Rozmowa o barze: Czy au pair w mieście nadal lubią przesiadywać w Ivy? Tak, teraz są to zazwyczaj czwartki i piątki.

Jonathan Pace i jego żona Kath z Franklin, z córką Hannah i jej koleżanką Adrianne Hackett, po lewej, obie są nauczycielkami w szkole na Brooklynie. (Zdjęcie Suzette J. Lucas.)
Jonathan Pace i jego żona Kath z Franklin, z córką Hannah i jej koleżanką Adrianne Hackett, po lewej, obie nauczycielki szkolne na Brooklynie. (Fot. Suzette J. Lucas.)

Alchemist & Barrister, 28 Witherspoon Street, 609-924-5555, www.theaandb.com. Bar jest otwarty do 2 w nocy każdej nocy oprócz niedzieli, kiedy to jest północ. Późno nocne menu: Od niedzieli do czwartku 10 p.m. do północy, w piątek i sobotę 10:30 p.m. do północy. Happy hour od poniedziałku do piątku od 16:00 do 19:00, a od niedzieli do czwartku od 22:00 do zamknięcia. Happy hour specjalne obejmują $5 wybranych piw i win domowych, jak również przystawki w tym empanadas, wieprzowina sliders, blackened krewetki, i kurczaka quesadillas, między innymi – wszystko za $5.

Do niedawna A&B był niezwykły dwugłowy picia zakładu. Z przodu, od strony ulicy Witherspoon, cicha stara jadalnia została zastąpiona dużym barem w kształcie litery „U”. Okna zostały zainstalowane z dwóch stron, telewizory wisiały na sufitach, a miejsce zostało przekształcone w nowoczesne, wysokoprocentowe emporium piwa rzemieślniczego.

Jeśli szukałeś spokojniejszego, ciemniejszego miejsca, z jakimś spokojnym jedzeniem lub rozmową, szedłeś alejką wzdłuż baru i wchodziłeś do tego, co ludzie nazywali pubem, pomieszczenia, które niewiele się zmieniło, odkąd Frank Armenante (prawnik) i jego kuzyn Walter Krieg (chemik) przejęli to miejsce na początku lat 70. Znajomi znający prawdziwe angielskie puby uważali A&B za najbliższy Princeton odpowiednik „snuggery”, przytulnej części baru, gdzie ludzie mogli spędzić spokojną chwilę lub dwie.

Już nie. Na początku tego roku Armenante wyrwał stary bar, podniósł sufit, przedłużył ściany do alejki i stworzył jeszcze większą salę niż ta z przodu. Sądząc po tłumie w ostatnią sobotnią noc, Armenante dobrze ocenił rynek. Hałaśliwe tłumy dwudziesto- i trzydziestolatków mieszały i dopasowywały do siebie dziesiątki piw rzemieślniczych z kranu. Stare muchy barowe są już dawno za nami.

Patrząc na tłum zdaję sobie sprawę, że bary w mieście to nie tylko placówki, które wspierają i uzupełniają uniwersytet, obiekty kulturalne i historyczne miejsca, które są powszechnie uważane za atrakcje turystyczne. Te wodopoje to miejsca, które same w sobie są celem podróży.

Nadeen Shapson z Jackson Township, po lewej, i Jennifer Burks, która pracuje w Lincoln Financial w Filadelfii. (Photo by Suzette J. Lucas.)
Nadeen Shapson z Jackson Township, po lewej, i Jennifer Burks, która pracuje w Lincoln Financial w Filadelfii. (Photo by Suzette J. Lucas.)

Restauracje/Bary

J.B. Winberie, 1 Palmer Square, 609-921-0700, www.princeton.winberies.com. Otwarte siedem dni w tygodniu, bar czynny od poniedziałku do soboty od 12.00 do 2.00, w niedzielę od 10.00 do 23.00: Poniedziałek od 16:00 do zamknięcia, od wtorku do czwartku od 16:00 do 19:00 i od 22:00 do zamknięcia, piątek od 16:00 do 20:00

Strona internetowa obiecuje, że Winberie’s oferuje „27 kranów, które zawsze się zmieniają”, z „trudno dostępnymi, limitowanymi edycjami piw”. Jednej z ostatnich nocy widziałem „Southern Tier Gemini Blended Imperial Ale”, wycenione na 20 dolarów za 22-uncjową butelkę. Przy 9-procentowej zawartości alkoholu wydawało się to trochę sztywne, i to nie tylko pod jednym względem. Zdecydowałem się na Southern Tier IPA, tylko 7,3 procent alkoholu i $7 za normalnej wielkości serving.

Joe, barman, jest tam od Winberie’s otworzył w 1984 roku. Myślę, że to ponad 30 – być może najdłuższa kadencja jakiegokolwiek barmana w Princeton. Kiedy Joe zaczynał pracę w Winberie’s, było to nowe dziecko w mieście, głośne i przyciągające młodych profesjonalistów przenoszących się do biur korporacji przy Route 1 oraz na Palmer Square. Przez 32 lata niewiele się zmienił, ale scena barowa Princeton wokół niego bardzo się zmieniła. Dziś nazwałbyś Winberie’s quiet.

Mediterra, 29 Hulfish Street, 609-252-9680, www.mediterrarestaurant.com. Bar otwarty od poniedziałku do czwartku od 11 do 23, w piątek i sobotę od 11 do północy, w niedzielę od południa do 22. Flamenco we wtorki i latynoski pop/jazz w czwartki, od 7 do 22.00.

Happy hour od poniedziałku do czwartku od 16:30 do 18:30 i od 21 do 23, W piątek i sobotę od 22:00 do północy, w niedzielę od 8:00 do 22:00. Menu zawiera specjalne tapas za 2$.

W sercu Palmer Square, Mediterra oferuje tętniący życiem bar naprzeciwko zawsze ruchliwej sali jadalnej. Trio w stylu flamenco ożywia scenę we wtorkowe wieczory, a w czwartkowe wieczory, kiedy muzycy powracają jako zespół pop/jazz, lokal jest pełen wrażeń. Skoki? Tak, ludzie są znani z tańca (!) w małych przestrzeniach między stołami.

Strona internetowa odnosi się do baru jako tawerny, a jeśli pozwolono ci sączyć drinka lub cappuccino na świeżym powietrzu, pomyślałbyś, że jesteś we Włoszech.

Ale to Princeton, a nie Pettoranello, a ekonomia nie pozwala tak dużemu miejscu zrezygnować z klientów obiadowych na rzecz dorywczych pijaków. (Chyba że przyjdziecie w spokojnym czasie między lunchem a kolacją i ładnie poprosicie.)

Mistral, 66 Witherspoon Street, 609-688-8808, www.mistralprinceton.com. Godziny otwarcia baru: Od poniedziałku do czwartku od 4 p.m. do zamknięcia, zazwyczaj około 23.00 W piątek i sobotę od 11:30 do północy. Niedziela 10.00 do 22.00.

Happy hour poniedziałek od 16.00 do zamknięcia, od wtorku do czwartku od 16.00 do 18.00. Wina na kieliszki, $5; koktajle, $7, $1 za piwo z beczki. Codzienne specjały kulinarne.

Nieczęsto zdarza się, aby barman tworzył wiadomości jakiegokolwiek rodzaju, a jeszcze rzadziej, gdy barman tworzy wiadomości opuszczając lokal, ale to właśnie zrobił Jamie Dodge w Mistral.

Dodge, samouk, koneser koktajli i alkoholi, został barmanem w oryginalnej restauracji Elements na Bayard Lane. Dodge przyciągnął uwagę swoim talentem do unikalnych koktajli i jego uznanie dla historii napojów mieszanych. Kiedy Elements przeniósł się do przestrzeni nad Mistral na Witherspoon Street, bar został rozszerzony, aby służyć obu zakładów, i stał się znaczącą obecnością na ulicy.

Dodge opuścił Mistral i Elements na początku tego roku, aby stać się „rzemieślnikiem miksologii” w modnym Barrio Costero w Asbury Park.

Z powrotem w Mistral „koktajle rzemieślnicze” nadal wylewać, pod wykwalifikowanymi rękami „miksologów” jak Russ Howell, 2007 U. Mass-Amherst absolwent, który dostał na-the-job szkolenia w sklepie wina Corkscrew na Hulfish Street, a następnie pracował przez większość ostatniego roku pod okiem Dodge.

Moja towarzyszka i ja venture w we wczesny piątek wieczorem i Howell wprowadza nas do Barr Hill Gin, który pochodzi od rolnika pszczół miodnych w Vermont. Odpuszczamy sobie gin, ale mój towarzysz zamawia sazerac (koktajl na bazie żyta lub koniaku – 11 dolarów w Mistralu). Russ nie mruga okiem i miesza go doskonale z pamięci.

Odkąd chodzę do baru bardziej dla rozmowy niż dla koktajli, może to stać się męczące. Kiedy facet taki jak ja zamawia gin z tonikiem, nie chcesz znosić pytania testowego: „Który gin wolisz?”. Naprawdę, gin to gin. Ale w Mistral wszystko przebiega gładko. Sugestie są czynione, próbki są dostarczane do degustacji, historie każdego ducha są dzielone.

To miły przerywnik około godziny. Kilka drinków dla każdego, dwa małe talerze z jedzeniem do podziału i rachunek w wysokości około 100 dolarów, w tym napiwek. W mieście takim jak Princeton, zdaję sobie sprawę, że jest to współczesny bar dla osób pracujących i lepiej pracować, aby być stałym bywalcem. Nawiasem mówiąc, jednym z patronów podczas naszej wizyty jest Laurent Chapuis, właściciel sklepu z winami Corkscrew, który przypuszczalnie jest wymagającym pijakiem, kiedy dostaje czas wolny od swojego biznesu.

Teresa Caffe, 23 Palmer Square East, Princeton. 609-921-1974. www.teresacaffe.com. Brunch w sobotę i niedzielę od 9 rano do 3 po południu. Lunch od poniedziałku do piątku od 11 do 4 po południu. Kolacja od poniedziałku do czwartku od 4 do 11 po południu, w piątek od 4 po południu do północy, w sobotę od 3 po południu do północy, w niedzielę od 3 do 10 po południu: Brak.

Poznaj innego barmana, który robi wiadomości restauracyjne, gdy przenosi się z jednego miejsca do drugiego. W połowie lat 80-tych, Chris Canavari, facet z Hoboken, wraz z żoną przeniósł się do środkowej części New Jersey, gdy praca jego żony w Merrill Lynch została przeniesiona z Manhattanu do nowego kampusu na Scudders Mill Road. Canavari, którego ojciec był dostawcą mięsa, być może zająłby się tym biznesem, gdyby nie zaczął pracować jako barman w firmie cateringowej krewnego w Secaucus. Kiedy przybył do Princeton, usłyszał, że Lahiere’s, wysokiej klasy francuska restauracja, w której obecnie znajduje się Agricola, szuka barmana.

Zatrudniono go tam w 1987 roku i był barmanem do czasu, gdy rodzina Christenów zamknęła biznes w 2010 roku. Pod kierunkiem Canavari’ego, Lahiere’s był jednym z tych barów, gdzie można spędzić godzinę lub dwie i nasiąknąć jak najwięcej z lokalnej sceny, jak chciałeś.

Z jedną z trzech najlepszych piwnic winnych w stanie, w rankingu magazynu Wine Spectator, Lahiere’s przyciągnął top tier klienteli. Poproszony o wymienienie kilku znanych osobistości, które zatrzymały się na posiłek i drinka w Lahiere’s, Canavari łamie je według kategorii. Sport: Franco Harris, Keith Hernandez, Edwin Moses, Steve Garvey. Światowi przywódcy: Król Hussein i królowa Noor. Rozrywka: Bruce Springsteen, Barishnykov, Glenn Close, Donald Sutherland, Carol Burnett, James Taylor, Russell Crowe, Meg Ryan, Walter Matthau, Beverly Sills i tak dalej.

Kiedy Lahiere’s zamknięto, jeden z lokalnych tygodników zrobił artykuł: Gdzie poszedł barman Chris? Odpowiedź, przez jakiś czas, był Peacock Inn, ale, jak mówi teraz, nie był „wygodne” tam. Teraz jest w Teresa’s i bardzo wygodne.

W prawie 30 lat obsługi baru w Princeton, Canavari donosi, że największe zmiany są transformacja cichych miejsc, takich jak Lahiere’s do bardziej wysokiej objętości miejsc, z dużą ilością napojów płynących; pojawienie się piw rzemieślniczych (jest inwestorem w Brix City Brewing, browar rzemieślniczy w Little Ferry, New Jersey); i nadejście koktajli specjalnych.

To, co się nie zmieniło, to fakt, że niektóre bary sprzyjają rozmowie. Niektóre nie. Jedną z rzeczy, która pomaga jest barman, który może zapamiętać twoje imię. Canavari jest jednym z nich. Inny czynnik: Jeśli barman jest dobrym rozmówcą, to patroni baru prawdopodobnie będą tacy sami. Canavari twierdzi, że w restauracji poziom komfortu zaczyna się na samej górze i spływa na personel. Myślę, że może on również przepływać przez bar.

Barmanka Triumph Maria Alvarez.
Barmanka Triumph Maria Alvarez.

Witherspoon Grill, 57 Witherspoon Street, 609-924-6011, www.witherspoongrill.com. Otwarte w niedzielę i poniedziałek od 11 do 21, od wtorku do czwartku od 11 do 22, a w piątek i sobotę od 11 do 22:30 lub 23:00

Happy hour od poniedziałku do piątku od 15 do 18: 3 dolary za piwo (tylko Yuengling, Stella Artois i Amstel Light), 4 dolary za wino, 5 dolarów za sangrię, mojito i Dark and Stormy (rum z piwem imbirowym). Specjalności gastronomiczne: precle pubowe $3, „lizaki jagnięce” $6, i inne. Zespół jazzowy wtorek, 6:30 do 10 p.m.

Rok temu lub tak sąsiadka mojego, niedawno rozwiedziony, znalazła się sama w mieście bez dzieci. Nie chcąc jeść sama w domu, wpadła do Witherspoon Grill i zamówiła z menu barowego. Mężczyzna wracający tego wieczoru z pracy do domu pomyślał o tym samym i usiadł obok niej. Skończyło się szybkimi friends.

Then w zeszłym roku w U.S. 1 Summer Fiction wydania czytałem krótkie opowiadanie o średnim wieku facet jedzenia w Witherspoon, łapiąc oko kobiety pracującej tam, i podejmowania połączenia. I wędrował nad do Witherspoon Grill i odkrył, że miejsce było packed.

Wyjaśnienie może być, że jest to miejsce spotkań dla singli w średnim wieku. Może to być również grill – znany niektórym jako „miejsce Jacka”, w uznaniu właściciela Jacka Morrisona – ma jedną z najlepszych ofert happy hour w mieście dla ludzi w każdym wieku lub stanu cywilnego. Ale – słowo do mądrych – to ma tendencję do nie być nie dress down rodzaj miejsca.

Agricola, 11 Witherspoon Street, 609-921-2798, www.agricolaeatery.com. Menu barowe: Niedziela od 2:30 do 5 po południu, od poniedziałku do czwartku od 2:30 do 5:30, piątek i sobota od 2:30 do 5 po południu.

Happy hour od poniedziałku do piątku od 2:30 do 6 po południu z koktajlami (8$), winami (7$) i piwem (5$). Jedzenie barowe jest eklektyczne. Na przykład stary barowy standby dla robotników, czyli jajko na twardo, został przekształcony w jajko na twardo z „truflowym” żółtkiem i marynowanymi ziarnami gorczycy – przysmak za 10 dolarów.

Z dużymi oknami wychodzącymi na ulicę Witherspoon bar Agricola jest miejscem lekkim i przytulnym, gdzie można znaleźć biznesmenów i ludzi z uniwersytetu wczesnym wieczorem i coraz młodszy zestaw w miarę upływu nocy.

Najcięższą rzeczą w tym miejscu jest stołek, na którym siedzisz – trudno nim manewrować, jeśli czujesz potrzebę dostosowania odstępu do sąsiada. W sali barowej znajdują się również otwarte stoły. Jeśli na przykład usiądziesz ze swoim towarzyszem przy stoliku przy oknie, może się okazać, że dołączy do Was kilka innych osób. Dla niektórych może to być świetny początek rozmowy. Dla mnie nie za bardzo, a gdybym pojawił się sam, nie mógłbym sobie wyobrazić dołączenia do jakiejkolwiek grupy ludzi przy jakimkolwiek stoliku.

Bar Talk: Dlaczego Momos (właściciele Teresy i Mediterry) wycofali się z prowadzenia Dinky – teraz pod kierownictwem właściciela Agricoli Jima Nawna?

Słowo na ulicy jest takie, że licencja na alkohol nie jest tania dla nowego baru i restauracji, które zajmą miejsce w starej poczekalni stacji kolejowej Dinky i przyległej placówce przeładunku bagażu, w pobliżu nowej dzielnicy artystycznej Uniwersytetu Princeton: Uniwersytet podobno kupił go w zeszłym roku za 1,5 miliona dolarów od Jacka Morrisona, właściciela Witherspoon Grill i Blue Point Grill.

Podobno uniwersytet chciałby przynajmniej odzyskać swoją inwestycję. W tej cenie bracia Momo mogli zdecydować, że inwestycja kapitałowa była zbyt duża dla części miasta, która nie została jeszcze przetestowana jako miejsce docelowe do jedzenia i picia. Zobacz poniżej więcej o nowym barze, który właśnie został otwarty w ostatnim tygodniu lipca.

A Short Drive Away

The Dinky Bar and Kitchen, 94 University Place. 609-681-2977. www.dinkybarandkitchen.com. Niedziela i poniedziałek, od 5 do 11 wieczorem, od wtorku do czwartku, od 5 do północy, w piątek i sobotę od 5 wieczorem do 1 w nocy

Ci sami ludzie, dzięki którym macie Agricolę na Witherspoon Street (a także Main Street Bistro w Princeton Shopping Center), otworzyli właśnie nowy bar w nowej przestrzeni w Princeton (co jest rzadkością). The Dinky bierze swoją nazwę od lokalizacji: Stary bilet i poczekalnia pasażerska dla pociągu „Dinky”, który kursuje na krótkim odcinku z Princeton do głównej linii w Princeton Junction.

Rzeczywisty pociąg został przeniesiony kilkaset stóp dalej od miasta. Pozostałości budynku znajdują się teraz w sercu nowej dzielnicy artystycznej Uniwersytetu Princeton wartej 300 milionów dolarów i naprzeciwko McCarter Theater.

Bar oferuje designerskie koktajle i piwa rzemieślnicze, których większość ludzi oczekuje teraz od baru w Princeton. Ponadto istnieją pewne pierwsze (przynajmniej dla mnie): Sake w różnych rodzajach i porcjach, w cenie od 8 do 15 dolarów. A wśród bezalkoholowych wyborów jest „house-made” piwo imbirowe za $4.

W noc otwarcia barmani zapoznali się z niektórymi piwami rzemieślniczymi z kranu, nalewając małe próbki, wirując piwo w szklance, wąchając, a następnie popijając – jak sommelierzy w dobrej francuskiej restauracji. Z jakiegoś powodu pomyślałem o wszystkich starych dzielnicach Princeton, które straciły swoje bary: Andy’s na Alexander, Cenerino’s na Leigh Avenue, Rosso’s na Spring Street. Tutaj był nowy bar, który miał nadzieję na znalezienie sąsiedztwa. Myślę, że tak będzie.

Metro North, 378 Alexander Street, 609-454-3121. www.metrogrills.net. Od poniedziałku do czwartku bar otwarty do 23:00, w piątek i sobotę bar otwarty do północy, w niedzielę bar otwarty do 22:00. Happy hour od niedzieli do piątku od 4 do 7 wieczorem. Specjalności obejmują niektóre napoje mieszane i wina domowe za 5 dolarów, a także 3 dolary za piwo Flying Fish i (koneserzy piwa będą kręcić nosem) Miller Lite. Dobry wybór przystawek jest w cenie $5.

Jeśli przyjeżdżasz do Princeton z Route 1, pierwszym barem, który mijasz jest Metro North, który przez lata był Rusty Scupper, a następnie krótki czas jako JL Ivy.

To zawsze było wygodne miejsce, z barem na górze, który uzupełniał bardziej ruchliwy i publiczny bar na pierwszym piętrze przylegający do głównej jadalni. I to nadal przyciąga Route 1 profesjonalny tłum (z miejsc takich jak Blackrock, na przykład), jak również trenerów Princeton University. To ma sens: Najbliżej stadionu Princeton i Jadwin Gym znajdował się bar Andy’s Tavern, kilka przecznic na północ od Alexander Road. Andy’s to miejsce, gdzie czczony trener koszykówki Pete Carril pojawiał się po meczach domowych, często ze swoim poprzednikiem, Butchem van Breda Kolffem. Obecnie Andy’s to miejsce z sushi BYOB. Metro North to miejsce, gdzie można pójść po meczu.

Barman Triumph Andrew Coyne.
Barman Triumph Andrew Coyne.

Conte’s Pizza, 399 Witherspoon Street, 609-921-8041, www.contespizzaandbar.com. Otwarte siedem dni w tygodniu, poniedziałek do 21:00, od wtorku do soboty do 22:30, niedziela od 4 do 21:00. Happy hour od poniedziałku do piątku od 1 do 5 po południu, $3 piwa, $6 wszystkie inne napoje.

Conte’s, na drugim końcu miasta od Metro North, ma najdłuższy bar w Princeton i być może jest to również najdłużej działający bar ze stałym motywem przewodnim – mieszanką pizzy, sportu i piwa, która sięga lat 50. lub wcześniejszych.

Conte’s oferuje niezłe włoskie piwo, Peroni, serwowane w lodowato zimnej szklance za 6 dolarów, ale poza tym nawet nie udaje, że trzyma świeczkę z piwami rzemieślniczymi w barach władzy w mieście na Witherspoon Street. Ale ma jeden element baru, który – o ile mogę powiedzieć – jest wyjątkowy wśród barów Princeton: przekąski barowe z chipsów ziemniaczanych, precli i orzeszków ziemnych oferowane po 75 centów za torebkę. To ginący gatunek – zarówno przekąski, jak i ten rodzaj baru w sąsiedztwie.

Main Street Euro-American Bistro & Bar, 301 North Harrison Street, 609-921-2779, www.mainstreetprinceton.com. Bar czynny od poniedziałku do czwartku od 11 do 21:30, w piątek i sobotę od 11 do 22, a w niedzielę od 17 do 21. Zewnętrzny bar restauracyjny Clocktower Cabana przy Main Street czynny od Memorial Day do Labor Day od 16:00 do zamknięcia. Happy hour jest od poniedziałku do piątku od 4 do 6 p.m., Biorąc pod uwagę mnogość barów docelowych w mieście, cichy bar w Main Street w Princeton Shopping Center – z 12 miejscami, pół tuzinem stolików i tylko jednym telewizorem, który jest utrzymywany na niskim poziomie głośności – jest kolejnym z niewielu barów w mieście, który wciąż przypomina „snuggery.”

Ale mały rozmiar baru nie oznacza, że jest on pozbawiony piw rzemieślniczych. Main Street oferuje na przykład Neshaminy Creek Churchville Lager, piwo z Pensylwanii reklamowane jako „farmhouse ale z nutami owoców tropikalnych warzone ze słodami monachijskimi i wiedeńskimi.”

Przeglądam menu koktajli i zauważam drinka zrobionego z Barr Hill Gin, który pochodzi od tego samego hodowcy pszczół w Vermont, o którym wspomina miksolog z Mistral. O nie, myślę sobie, zaczynam odróżniać jeden gin od drugiego. Niedługo może będę prosił o próbki najnowszego piwa rzemieślniczego, żeby móc je powąchać przed zamówieniem. Może już czas zakończyć tę wędrówkę po pubach.

Rozmowa o barze: Jest niedzielne popołudnie i nie jestem w barze, lecz na pikniku, gawędząc z byłą sprzedawczynią reklam w U.S. 1, która kilka lat temu przeniosła się z mężem do Karoliny Południowej. Wspominamy o jej dawnych klientach, a ona wspomina o Nassau Interiors, którego właścicielem przez wiele lat był Leonard LaPlaca. Zastanawia się, czy Leonard – który teraz miałby już 90 lat – nadal jest w pobliżu. Nigdy nie spotkałem Leonarda, mówię jej, ale znam jego nazwisko. Gdyby umarł, pewnie bym o tym usłyszał.

Następnego dnia wpadam do Teresy po pracy. Chris Canavari siedzi przy barze, a jednym z gości – siedzącym jeden stołek dalej ode mnie – jest John Durovich, informatyk, który teraz mieszka w mieście. Zaczynamy rozmawiać – rozmowa przy barze jest tematem – i John wysuwa teorię, którą ma na temat „synchroniczności.”

Synchroniczność? John widzi moje zdziwione spojrzenie i proponuje ilustrację, o której sprawdzenie prosi barmana Chrisa. Pewnego dnia, kilka tygodni temu, John przyszedł do Teresy z książką z klasycznymi zdjęciami sportowymi. Kiedy barman Chris przechodził obok, John przewrócił stronę i zobaczył zdjęcie Jima Browna, wielkiego biegacza, pokrytego błotem i walczącego z drużyną przeciwną.

Z jakiegoś powodu Canavari zaintrygował się tym zdjęciem i próbował odgadnąć tożsamość drużyny przeciwnej. Czy może to być San Francisco 49ers? Wzmianka o futbolowych 49ersach doprowadziła do baseballowych Giants z San Francisco. Barman zaczął mówić o „strzale słyszanym na całym świecie”, home runie Bobby’ego Thompsona, który dał nowojorskim Gigantom tytuł mistrza National League w 1951 roku.

Podczas gdy oni wspominali, Chris i John powiedzieli mi, że starsza para siedziała cicho kilka miejsc dalej przy barze. Ale na wzmiankę o nazwisku Bobby’ego Thompsona kobieta odezwała się: „Ten człowiek był moim ojcem,” oświadczyła.

Zarówno barman, jak i mecenas z książką sportową byli oszołomieni. Twój ojciec to ten słynny Gigant? Tak, powiedziała, i kiedy zmarł tuż przed World Series 2010, a ona i jej siostra zostały zaproszone przez drużynę, aby rzucić inauguracyjną piłkę na jego cześć.

To, jak mówi Durovich, jest przykładem „synchroniczności.”

Kiedy on i Chris potrząsają głowami w zdumieniu nad tym niezwykłym momentem, do baru wchodzi energiczny, ale starszy pan i zajmuje miejsce pomiędzy mną a Durovichem. Barman Chris, zawsze dobrze znający imiona, wita go. „Leonard, co mogę dla ciebie dzisiaj podać?”

„Leonard LaPlaca,” wykrzyknąłem do już nie anonimowego mężczyzny obok mnie. „Ktoś o ciebie pytał”

.

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.