Kolejne oskarżenie Anny-Siggi Nicolazzi zaczyna się rozplątywać

Czytaj „Rogue Brooklyn Prosecutor Could Soon Face a Day of Reckoning” po więcej na temat Anny-Siggi Nicolazzi.

Oto historia o brooklyńskim wymiarze sprawiedliwości w sprawach karnych, w której występują efektowny prokurator, potężny sędzia, emerytowany detektyw NYPD i więzień, który nie kwalifikuje się do zwolnienia warunkowego do 2028 roku.

Detektyw Frank Contrera pracował blisko z dwoma kluczowymi świadkami w sprawie o morderstwo z 2003 roku w centrum handlowym Fulton Street Mall w Downtown Brooklyn. Contrera pokazał aktualne zdjęcie głównego podejrzanego NYPD, Jermaine’a Coxa, przynajmniej jednemu ze świadków, który nie zidentyfikował Coxa.

Na procesie Coxa w 2005 roku, prokurator umieścił 16 funkcjonariuszy NYPD na swojej liście potencjalnych świadków – ale nie Contrera. Nie dostarczyła też obronie raportów tego detektywa dotyczących identyfikacji zdjęć. W sądzie mimo to oświadczyła, że „każdy detektyw” zaangażowany w sprawę potwierdził, że nie było tablicy ze zdjęciami.

Po tym jak ława przysięgłych skazała Coxa za morderstwo drugiego stopnia w czerwcu 2005 roku, sędzia z Brooklynu Matthew D’Emic skazał Coxa na 25 lat dożywocia.

Taki wynik był dziełem obecnie byłej prokurator z Brooklynu Anny-Siggi Nicolazzi, której wątpliwie nazwany reality show True Conviction właśnie rozpoczął swój trzeci sezon. W reklamie programu wciąż podkreśla się rekord Nicolazzi 35-0 w wygrywaniu wyroków skazujących za morderstwa.

W zeszłym miesiącu, D’Emic, obecnie najwyższy sędzia w wydziale karnym Sądu Najwyższego w Brooklynie, wydał problematyczne orzeczenie odmawiające przesłuchania, które zbadałoby dowody, których Nicolazzi nie ujawnił prawnikowi procesowemu Coxa. Brakujące materiały obejmują raporty i notatki detektywa Contrery dotyczące dwóch świadków oraz tablicę fotograficzną, którą pokazał jednemu z nich.

Jak wcześniej donosił Indypendent, jeden ze świadków, April Vasquez, początkowo stwierdził podczas procesu, że pokazano jej jedno zdjęcie Coxa przed zidentyfikowaniem go w lineupie. Nicolazzi zabrał wtedy Vasquez, która zmagała się z uzależnieniem od heroiny, poza salę sądową, a po ich powrocie Vasquez twierdziła, że źle się wyraziła. Sędzia D’Emic zaakceptował zmienione zeznanie.

Czterech świadków obserwowało morderstwo, ale tylko jeden zidentyfikował Coxa, aczkolwiek nie powiedział, że miał narzędzie zbrodni. Vasquez, która była kilka przecznic dalej, odwiedzając swojego kuratora, twierdziła, że widziała Coxa uciekającego z miejsca zdarzenia z nożem.

Podczas przesłuchania przez brooklyńskie biuro prokuratora latem ubiegłego roku, Contrera zapewnił, że nie pokazał Vasquezowi zdjęcia Coxa, kiedy zawiózł ją na linię, na której zidentyfikowała Coxa. Chociaż zeznania Contrery nie zostały złożone pod przysięgą (pod groźbą kary za krzywoprzysięstwo), D’Emic w swoim grudniowym orzeczeniu uznał je za prawdziwe. Nicolazzi również nie złożył oświadczenia pod przysięgą.

Nie ma wątpliwości, że Contrera pokazał drugiemu kluczowemu świadkowi, Diosado Peralta, zdjęcie Coxa.

W swoim raporcie z listopada 2003 roku, Det. Contrera napisał, „Pokazałem panu Peralta tablicę ze zdjęciami Jermaine Coxa i pan Peralta nie zidentyfikował go.” Pytanie brzmi, dlaczego ten raport nie został ujawniony obronie.

Na rozprawie Nicolazzi wyraźnie nie poprosił Peralty o zidentyfikowanie Coxa na sali sądowej. Peralta twierdził, że „specjalnie przypomniał sobie” „szczególnie faliste” włosy Coxa i „bardzo ciemny opalony” odcień skóry. Ale zdjęcie, które widział Coxa w czasie incydentu było aktualne.

Według adwokata Coxa w apelacji, Marka Bederowa, powodem, dla którego Nicolazzi nie poprosiła Peralty o zidentyfikowanie Coxa na sali sądowej, było to, że „wiedziała, że nie mógł i że nie zrobił tego, gdy Contrera pokazała mu zdjęcie Coxa”. W oświadczeniu złożonym pod przysięgą, adwokat procesowy Coxa (Stewart Orden) poinformował sędziego D’Emica, że gdyby otrzymał raport Contrery dotyczący tablicy zdjęć, wezwałby detektywa do złożenia zeznań.

Bederow reprezentuje również Johna Giucę, który został skazany przez Nicolazziego trzy miesiące po Coxie. W sprawie Giuca, Nicolazzi umieściła kluczowego świadka na swojej liście, ale nigdy go nie wezwała – i wielokrotnie błędnie zidentyfikowała go jako „Jamesa” Ingrama zamiast Josepha Ingrama, co wygodnie powstrzymało obronę przed połączeniem „Jamesa” z 61-stronicową kartoteką Josepha Ingrama. Dziesięciu sędziów apelacyjnych uznało, że Nicolazzi dopuścił się uchybień w sprawie Giuca.

Według profesora prawa z Pace University, Bennetta Gershmana, „kiedy weźmiemy pod uwagę ogólne uchybienia Nicolazzi, każde jej błędne oświadczenie staje się o wiele większe.” W sprawie Coxa, jej twierdzenie, że „każdy detektyw” stwierdził, że nie było tablicy fotograficznej zadziałało tylko z powodu nieobecności Contrery.

Gershman i inni prawnicy powiedzieli również Indypendentowi, że stanowisko D’Emica, że wstrzymane dowody nie zostały naruszone, ława przysięgłych mogła uznać Coxa za winnego zbrodniczego morderstwa (tj. przyczynienie się do przestępstwa, które skutkuje zabójstwem) jest problematyczne. Taki zarzut nie został przedstawiony ławie przysięgłych, a to zasadniczo zmieniłoby teorię Nicolazziego, że Cox popełnił morderstwo.

Następnym krokiem jest podjęcie przez 2. Wydział Apelacyjny decyzji, czy kwestie podniesione przez Bederowa zasługują na rozpatrzenie, w którym to momencie rozpocząłby się pełny proces apelacyjny. Jeśli sąd uchyliłby decyzję D’Emica i nakazał pełne przesłuchanie w sprawie nieujawnionych dowodów, nie jest wcale pewne, że wyrok skazujący Coxa zostanie uchylony. Ale przesłuchanie zmusiłoby Nicolazzi do wyjaśnienia swoich działań pod przysięgą, czego ona i jej producenci telewizyjni mogą chcieć uniknąć.

Wspieraj niezależne media już dziś! Teraz świętuje swoje 20-lecie, The Indypendent wciąż stoi, ale nie jest to łatwe. Dokonaj powtarzającej się lub jednorazowej darowizny dzisiaj lub zaprenumeruj nasze miesięczne wydanie drukowane i otrzymuj każdą kopię wysłaną prosto do domu.

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.